Znowu
zima wróciła, :( ach dobrze że w szafce miałam kilka tabliczek czekolady, przydają się w takich właśnie chwilach. Nie chodzi o to że zimno , że brzydko, bo jak się tak przypatrzeć to pięknie jest, ale ja zawsze patrzę do przodu. I co już widzę ?? Te zaspy śniegu topniejące , plucha, chlapa, błoto ,jak to przeżyję :(
Seweryn mega szczęśliwy bo poszedł tatusiowi odśnieżyć, z tego odśnieżania wyszły całkiem fajne korytarze dla psa i kota:) ale jaki zadowolony i dumny z siebie :) Fajny sie robi ten mój chłopak, wychowawczyni go wychwaliła, zrobiła sondę w klasie i jedynie Seweryn nie zdobył ani jednej negatywnej opinii na swój temat od reszty uczniów. Idealny kandydat na prezydenta :) Tak się martwiłam jak sobie poradzi , wszak dołączył w październiku a tu i przewodniczący i najbardziej lubiany w klasie .
I tak sobie czasem myślę właśnie wtedy gdy dopada mnie gorszy nastrój że jednak fajnie nam idzie to wychowywanie skoro tak fajne mamy dzieci. I tak
cieplej się robi na serduchu :)
Seweryn z Glorią :)
Młodsza siostra i jej mądre rady :)
Robie zdjecie i mówię "uśmiech" więc Dawid uśmiech na zawołanie, ale nie poddaję się i Adasia próbuję rozśmieszyć, na co Dawid nadal ze swoim uśmiechem na twarzy mówi mi "mamusiu on nie musi wystarczy tylko jak ja się uśmiechnę ":)
Moja "4" :)
Nie mogłam się oprzeć Adaś i jego syrka :)